Jak czytać i rozumieć angielskie umowy?

Laik raczej nie ma szans przebrnąć przez umowę sporządzoną w angielskim. Problemem jest to, że nawet bardzo dobra znajomość języka nie jest równoznaczna ze znajomością terminologii i żargonu prawnego. Pomiędzy mówieniem po angielsku a znajomością prawa nie da się postawić znaku równości. To świat dla wtajemniczonych. Potrzeba czasu i pracy, aby go poznać: pojęcia, instytucje, tradycje. Tylko dogłębna wiedza na temat anglosaskiego prawa i pełne jego zrozumienie przekłada się na umiejętność wykonania wysokiej klasy tłumaczenia. Nie można tego obejść, albo stać się świetnym specjalistą w krótkim czasie. Najpierw należy zgłębić język, popracować nad sztuką przekładu, poznać polskie i anglosaskie prawo. Dopiero po przejściu tej drogi można myśleć o tym, aby zająć się na poważnie przekładaniem tego typu tekstów. A jest to zadanie naprawdę odpowiedzialne, bo chodzi o treści mające moc prawną. Jeśli jesteś tutaj, ponieważ chcesz popracować nad tym zagadnieniem, znajdujesz się we właściwym miejscu. Z myślą o Tobie i innych tłumaczkach i tłumaczach opracowaliśmy zagadnienie: jak czytać i rozumieć angielskie umowy?

Jak czytać i rozumieć angielskie umowy?: Tłumaczenia angielski

Tłumaczenie to sztuka przez wielkie „Sz”. Niezależnie od branży, dziedziny czy tematu zawsze ma w sobie coś z aktu stwórczego. Choć oczywiście owo tworzenie inaczej wygląda w przypadku przekładu poezji czy prozy, a jeszcze inaczej w przypadku takiego prawa. Niezależnie od tematyki, dobry przekład to taki, który pomaga sprawnie dojść Ci do celu i wspiera w potrzebie. Nie zapominajmy jednak o czymś bardzo istotnym, tłumaczenie to taki proces, za którym zawsze stoi człowiek. Dobry specjalista to gwarancja jakości i terminowości. Oczywiście ktoś może mieć talent i smykałkę do przekładania, ale to dopiero początek długiej drogi. Bo tłumaczenia to taka branża, która eliminuje amatorów i niedokształconych „specjalistów”. Tu potrzeba najpierw włożyć wiele w siebie, rozwój, wiedzę i zdobywanie doświadczenia, aby później dostać.

Tłumaczenia z i na angielski obecnie cieszą się wielką popularnością. Nikogo to nie powinno dziwić, w końcu to współczesny Lingua Franca, który w skali globalnej może pochwalić się największą liczbą użytkowników. Odgrywa dużą rolę w biznesie, handlu, na polu nauki i edukacji, jest przydatny w turystyce i w trakcie podróży. Jest niemal wszędzie. Na kartonie jakiegoś produktu, który widzisz w sklepie stacjonarnym lub tym online. Na koszulce dziewczyny idącej z naprzeciwka chodnikiem. W reklamie telewizyjnej. Otwierasz aplikację w telefonie i widzisz „hello!”.

A czy na przykład zdawałeś sobie sprawę, że angielski zawdzięcza ponad tysiąc słów Szekspirowi, autorowi słynnego dzieła „Romeo i Julia”? Ten wielki mistrz słowa stworzył na przykład „bedazzled”, które oznacza „zauroczony czymś niezwykłym czy cudownym”. Nie będziemy jednak wymieniać pozostałych 999 słów, bo w końcu to nie o to tu chodzi. Ale trzeba powiedzieć głośno, że większość słów ze współczesnego angielskiego pochodzi ze staroangielskiego i francuskiego. Twórcy słownika Oxford English Dictionary obliczyli, że każdego roku słownictwo angielskie zwiększa się o około 4 tysiące nowych słów, wiedziałeś? Z ciekawostek można jeszcze dodać, że najdłuższym angielskim słowem jest „pneumonoultramicroscopicsilicovolcanoconiosis”, pod którym kryje się choroba płuc związana z wdychaniem pyłu czy popiołu. Wymowa tego słówka zapewne wielu osobom może nastręczyć trudności!

Angielskiego nie da się dziś zignorować, w świecie rzeczywistym i wirtualnym jest niekwestionowanym królem. Jego obecność jest zauważalna wszędzie, od spraw codziennych, przez życie zawodowe, aż po sektor rozrywki. Ty jako tłumaczka lub tłumacz na pewno myślisz o wyspecjalizowaniu się w konkretnej dziedzinie (lub już masz taką decyzję za sobą). Jeśli myślisz nad prawem, a konkretniej nad prawem anglosaskim, pora na trochę edukacji. Bo w przypadku takich umów, aby się w ogóle za to zabrać, najpierw wypada odebrać solidną lekcję z terminologii prawnej języka angielskiego oraz tamtejszych zwyczajów i tradycji. Bo jakby nie patrzeć kultura i cały kontekst, w którym osadzony jest język są bardzo ważne i nie da się tego obejść.

Artykuły dla Ciebie:

Jak czytać i rozumieć angielskie umowy?

Chcesz poznać tajniki anglosaskiego prawa? Pragniesz być w tym naprawdę dobry? Jak czytać o rozumieć angielskie umowy? Przede wszystkim nie da się tu pójść jakąkolwiek drogą na skróty. Jeśli Twoim marzeniem jest praca w zawodzie tłumacza z nakierowaniem na dziedzinę prawa, ścieżka edukacji i kariery wymaga dużego nakładu pracy. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Prawo ma to do siebie, że jest światem dla wąskiej grupy wtajemniczonych. Chcąc należeć do tej społeczności musisz poznać terminologię i żargon branżowy. Nie obejdzie się bez znajomości polskiego i anglosaskiego prawa – bo jako tłumacz specjalizujący się w tym kierunku musisz mieć pojęcie o prawie obu państw, z którymi związana jest Twoja para językowa. Na pewno studia kierunkowe (prawo) pomagają i są świetnym pomysłem, aby czas edukacji na uczelni wyższej poświęcić zaznajomieniu się z prawem. Ćwiczenia z wykładowcami na pewno pozwolą Ci nabyć wiele cennych umiejętności związanych z czytaniem i rozumieniem angielskich umów. Oczywiście nie obejdzie się bez czytania, czytania i jeszcze raz czytania. Im więcej przerobisz przykładów takich umów, tym szybciej będziesz swobodnie poruszał się po tej przestrzeni. Dobrze zapatrzyć się publikacje naukowe, podręczniki, różnego rodzaju poradniki. Nic nie zaszkodzi udać się na dodatkowy kurs angielskiego języka prawnego czy spotkać się z innymi specjalistami, aby wspólnie podyskutować o różnych problemach czy wymienić się spostrzeżeniami. Wszelkiego rodzaju warsztaty, seminaria czy spotkania na pewno nie zaszkodzą, a wręcz przeciwnie, będą kolejną cegiełką do budowania wiedzy i Twojego nazwiska.

Poradnik/podręcznik: Jak czytać i rozumieć angielskie umowy?

Jak jeszcze rozwijać swoje umiejętności, aby wiedzieć, jak czytać i rozumieć angielskie umowy? Zajrzyj do książki Jak czytać i rozumieć angielskie umowy? Autorem jest prof. dr hab. Leszek Berezowski, językoznawca i tłumacz z wieloletnim doświadczeniem. Najlepiej nabądź najnowsze wydanie wzbogacone o podrozdziały dotyczący umowy najmu. Dlaczego jest to tak godna Twojej uwagi pozycja wśród wielu podręczników i publikacji, które można nabyć na rynku? Można tu przytoczyć opis wydawcy, który świetnie wymienia plusy tej książki. Stanowi połączenie:

  • słownika
  • kursu angielskiego języka prawnego
  • wprowadzenia w podstawowe zagadnienia prawa krajów anglosaskich

Śmiało można powiedzieć, że jest to świetny, praktyczny przewodnik dla każdej osoby, która ma styczność z umowami w języku angielskim. W „Jak czytać i rozumieć angielskie umowy” profesor Berezowski Leszek omawia terminologię, która występuje w umowach; właściwości gramatyczne angielskiego języka prawnego oraz wprowadzenia w podstawowe zagadnienia prawa krajów anglosaskich. Do tego przedstawiono interpretacje całych zwrotów i zdań przedstawionych na prawdziwych przykładach. Co więcej znajdziesz w tej pozycji? Masz okazję bliżej poznać anglosaskie instytucje i tradycje, zwyczaje i pojęcia. Dobrze też zwrócić uwagę na to, że szóste wydanie książki zostało zaktualizowane i wzbogacone o podrozdział dotyczący umowy najmu.

Gdzie możesz nabyć najnowsze wydanie ksiki? Księgarnia internetowa Beck oferuje Ci jej zakup online. Możesz nabyć ebook, pdf czy tradycyjną formę książki (najlepiej wydanie 6 – Leszek Berezowski „Jak czytać i rozumieć angielskie umowy?”) dotyczącej angielskiego jzyka prawnego oraz wprowadzenia w świat tradycji i zwyczajów anglosaskich.

Jak czytać i rozumieć angielskie umowy?: O autorze: Berezowski Leszek

Skoro interesuje Cię ten podręcznik stanowiący połączenie słownika, kursu angielskiego języka prawnego i poradnika to dobrze jeszcze chwilę poświęcić jego autorowi. Wspomnieliśmy wcześniej Ci króciutko, kim jest Leszek Berezowski. Co można jeszcze dodać? To polski językoznawca, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego – profesor zwyczajny w Instytucie Filologii Angielskiej Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego oraz profesor nadzwyczajny w Zakładzie Neofilologii Wydziału Nauk Społecznych i Humanistycznych Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. Witelona w Legnicy. Jest założycielem i kierownikiem Podyplomowego Studium Przekładu. W latach 1999-2000 visiting professor w Central Michigan University (USA). Oprócz „Jak czytać i rozumieć angielskie umowy?” jest autorem takich pozycji jak na przykład: „Jak czytać, rozumieć i tłumaczyć dokumenty prawnicze i gospodarcze? Podręcznik dla tłumaczy języka angielskiego”, „Jak czytać i rozumieć angielskie dokumenty sądowe w sprawach cywilnych”, „Jak czytać i rozumieć angielskie dokumenty notarialne, testamenty i pełnomocnictwa?”.